Język polski, szkoła podstawowa |
grudzień 2015 |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Za oknem powoli zapada zmrok. W pokoju stoi choinka, pod którą piętrzą się prezenty. Z niecierpliwością spoglądasz na wskazówki zegara. Jeszcze kwadrans i można zasiąść przy wigilijnym stole zastawionym smakowitymi potrawami.
Chociaż na zewnątrz było ciemno i zimno, to Magda nie mogła wyleżeć w ciepłym łóżku. Chciała już iść do szkoły. Bo to przecież dzisiaj klasowe mikołajki. Podarunek dla Kasi miała już spakowany. Nie wiedziała natomiast, kto dla niej ma prezent. Przed lekcją wychowawczą pani Ania zebrała wszystkie upominki do wielkiego wora. A tuż potem do klasy wszedł św. Mikołaj, czyli wuefista pan Robert. Magda z niecierpliwością czekała na prezent. Wreszcie go otrzymała. Była to niewielkich rozmiarów paczuszka. Kiedy ją otworzyła, zobaczyła bransoletkę. A gdzie słodycze? Z furią wsunęła pudełko do plecaka. I wtedy kątem oka dostrzegła smutną minę Zosi. Bo to był prezent właśnie od niej. W domu Magda rozpłakała się. Kiedy mama zaczęła oglądać bransoletkę, nie mogła wyjść z podziwu.
– Madziu! To jest przepiękna biżuteria. Taka delikatna. Misternie wykonana. A te kwiatowe motywy są prześliczne – mówiła, nie odrywając wzroku od bransoletki.
Magda podeszła do mamy. Wzięła bransoletkę i z uwagą zaczęła się jej przypatrywać.
– Rzeczywiście, jest bardzo ładna – cichym głosem powiedziała po chwili dziewczynka.
Nazajutrz poszła do szkoły z bransoletką na ręce. Przechodząc koło ławki Zosi spostrzegła, że koleżanka leciutko się uśmiechnęła.
Zbliża się Boże Narodzenie. Pewnej nocy na ulicy małego miasta pojawił się niezwykły pojazd z jeszcze dziwniejszymi podróżnymi. Był to bowiem wóz Niklasa Julebukka – św. Mikołaja oraz towarzyszących mu aniołów i krasnali. Z niecodziennymi gośćmi zaprzyjaźniła się para miejscowych dzieci: Ben i Charlotta. Okazało się, że Julebukkowi i jego orszakowi grozi poważne niebezpieczeństwo. Otóż Wielka Rada Mikołajów na czele z Waldemarem Dzieciosrogim zdecydowała, że Boże Narodzenie powinno przynosić zysk materialny, toteż nieważne stały się pragnienia dzieci, a wyłącznie zainteresowano się zasobnością portfeli rodziców, bo „Święta, co tu dożo gadać/Po to są, aby zarabiać”. Mikołajów, którzy nie chcieli podporządkować się ustaleniom Rady czekał straszny los. W takiej sytuacji Ben i Charlotta ruszają na pomoc Julebukkowi. Dzieci nie wyobrażają sobie świąt bez prawdziwego św. Mikołaja, który spełnia najskrytsze marzenia.
Książka obfituje w niezwykłe miejsca. Poznajemy warsztat św. Mikołaja, w którym w niecodzienny sposób powstają prezenty dla dzieci. Udajemy się w niebezpieczną podróż do Śniegolandii, krainy, z której śnieg prószy na cały świat. Książka zawiera też mnóstwo dowcipnych dialogów.
Utwór mogą też przeczytać dorośli, którzy kiedyś też byli dziećmi i z wypiekami na twarzy czekali na św. Mikołaja i prezenty. (Cornelia Funke „Kiedy święty Mikołaj spadł z nieba”, tłum. Anna Wziątek, Nasza Księgarnia 2007).
Kim jest Santa Claus?
Tej postaci nie należy mylić z biskupem z Myry, który żył w IV wieku. Santa Claus jest przedstawiany jako postawny, radosny mężczyzna z białą brodą. Ubrany jest w czerwony płaszcz z białym kołnierzykiem i mankietami, biało-czerwone spodnie, czarne buty. Przepasany jest skórzanym pasem. Na nosie ma okulary. Na plecach niesie worek z prezentami.
Skąd wziął się sylwester?
Jak głosi legenda w roku 1000 miał nastąpić koniec ludzkich dziejów. Świat miał zostać spalony przez skrzydlatego smoka. Potwór ten był uwięziony w lochach Watykanu. Miał tam spać kamiennym snem aż do końca pierwszego tysiąclecia. Kiedy nastąpił ostatni dzień 999 roku, ludzie kryli się w domach, czynili pokutę w oczekiwaniu na koniec świata i śmierć w ogniu od spadających na ziemię gwiazd i planet. Gdy jednak wybiła północ, a smok nie ukazał się, wszystkich ogarnęła ogromna radość. Ludzie śmiali się i tańczyli.
Jaka jest wioska św. Mikołaja?
Jest to park rozrywki położony w odległości ok. 8 kilometrów od Rovaniemi. Jest to miasto w północnej Finlandii, usytuowane kilka kilometrów od północnego koła podbiegunowego. Jest to także miejsce zamieszkania św. Mikołaja. To właśnie do urzędu pocztowego w Rovaniemi trafiają pisane przez dzieci przed każdymi świętami Bożego Narodzenia listy, adresatem
których jest św. Mikołaj.
Jest to drzewo świerku lub jodły, naturalne lub sztuczne, przystrojone w ozdoby, jak na przykład kolorowe bombki, lampki, aniołki ze słomy lub bibuły, włosy anielskie, cukierki, jabłuszka. O choince poeci pisali wiersze. A oto jeden z takich utworów.
Dorota Gellner
„Na złotym dywanie”
Choinko, choinko,
świąteczną masz minkę!
Łańcuszek wpleciony
w zieloną czuprynkę!
Stanęłaś w pokoju
na złotym dywanie
i cień twój iglasty
zatańczył na ścianie.
Usiądę przy tobie!
I podam ci rękę.
To nic,
że masz trochę
kłującą sukienkę!
© Copyright 2011 DOCTUS-NET
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie w całości
lub we fragmentach materiałów zawartych na stronie zabronione.